Matura 2021 - zostałeś oszukany

MATURA 2021 - czyli zostałeś oszukany

Podobnie jak na maturze w ubiegłym roku, w tym roku także doszło do maturalnych przecieków, w których ujawniono treść i rozwiązania egzaminów maturalnych. Podobnie jak w ubiegłym roku, do przecieków doszło na Podlasiu:

Oficjalne stanowisko CKE jest takie, że sprawa została zgłoszona do odpowiednich służb.

Tylko.. bez względu na działania podjęte przez CKE, zostaliście oszukani.

W komentarzach na YouTube znalazłem sporo opinii, które brzmią mniej więcej w ten sposób:

Nie wiem, na ile można ufać takim doniesieniom, faktem jednak jest, że treści zadań i rozwiązania pojawiły się w Internecie PRZED rozpoczęciem egzaminów. Nie dziwię się więc, że część osób czuje się po prostu oszukana i rozgoryczona:

Istnieje jednak spora szansa, że ponownie nic nikomu nie zrobią. Zastanawiam się jednak, kogo tak właściwie powinno się ukarać.

Kogo powinno się ukarać?

Czy powinno się ukarać osoby, które były bezpośrednio odpowiedzialne za przeciek, osoby (gdyby można je było zidentyfikować), które z przecieku skorzystały, a może wszystkie zaangażowane osoby.

Moje wątpliwości co do karania wszystkich korzystających z przecieku osób budzi przeświadczenie, że na pewne treści w Internecie można trafić po prostu przypadkiem:

Jak powinno się potraktować osoby, którym pomoce maturalne zostały przesłane przez dobrego znajomego, na przykład w wiadomości prywatnej?

Jest spora szansa, że takie osoby nie miały zamiaru ściągać lub używać nielegalnych pomocy maturalnych, jednak w jaki sposób miałyby jednak zignorować zdjęcie/wiadomość, w której jest widoczna informacja o potencjalnym temacie rozprawki czy rozwiązaniach matury z matematyki?

W jaki sposób takie osoby miałyby zweryfikować, czy to rzeczywiście nielegalne informacje, a nie zwykły bait? Poza tym, na myśl przychodzi mi usłyszane niegdyś powiedzonko: „głupi, kto korzysta, głupszy, kto nie korzysta”.

Sporo maturzystów tuż przed maturą powtarza wszystkie wiadomości w nadziei, że część z nich przyda się na egzaminie. W jaki sposób mieliby odfiltrować treści, które potencjalnie mogłyby pojawić się na egzaminie? Zdaję sobie sprawę z tego, że tuż przed rozpoczęciem egzaminu wielu ludzi może szukać różnych informacji tylko po to, aby przypomnieć sobie informacje, które za chwilę mogą się przydać. Część osób mogła trafić na nielegalne informacje przypadkowo.

Co w tej sytuacji może zrobić CKE?

Ciężko oszacować, na ile scenariusz powtórzenia matury dla części maturzystów jest prawdopodobny, warto mieć jednak na uwadze, że w ubiegłym roku, pomimo wszczętego śledztwa, do unieważnienia matur nie doszło. W tym roku może być tak samo, albo odwrotnie. :D

W przeszłości unieważniano egzaminy maturalne pojedynczym uczniom, jednak nigdy wcześniej nie próbowano unieważnić matury szerszemu gronu maturzystów. Problem wydaje się być jednak dość rozległy, jeszcze przed rozpoczęciem egzaminu w wielu miejscach w Internecie krążyły zdjęcia i wpisy, które mogły pomóc w zapoznaniu się z tematami matury przed jej rozpoczęciem. 

Co, jeśli CKE nie wyciągnie żadnych konsekwencji? Jaki ma to wpływ na Ciebie?

Pomimo tego, że dotychczas wyciekły zadania jedynie z matury podstawowej, jest ona uwzględniania w trakcie rekrutacji na studia. Aplikując na różne kierunku studiów, będziesz musiał się polubić w wzorem, takim jak ten:

W skrócie mówi on o tym, że część Twoich punktów rekrutacyjnych jest uzależniona od wyników maturalnych z polskiego i z matematyki.

W przypadku Uniwersytetu Warszawskiego jest to dość duża część, bo aż 60% punktów wobec matury rozszerzonej. Co to oznacza w praktyce? Jeśli z podstawowej matury z matematyki uzyskasz 80% punktów, to jest to równoważne z uzyskaniem 48% punktów z matematyki rozszerzonej. Dość sporo.

Jeśli więc ktoś, dzięki pomocom, uzyska 80% z podstawowej matury z matematyki, jest to równoważne z uzyskaniem 48% punktów z rozszerzonej.

Na niektórych uczelniach punkty z matury z matematyki podstawowej i rozszerzonej są do siebie dodawane. Co to oznacza w praktyce?

Oznacza to, że jeśli dwie osoby mają identyczne wyniki z rozszerzonej matematyki, to o „zwycięskiej” liczbie punktów zadecyduje wynik z matury podstawowej, który mógł zostać uzyskany… dzięki oszustwu.